historia

Panowanie Wandy (750-759 n.e.) w świetle obrzędowości pogańskiej

0 Comments

Fot. Pomnik na Kopcu królewny Wandy (750- 759 n.e.), zaprojektowany przez J. Matejkę i sfinansowany przez osoby prywatne, fot. za: http://forum.slavorum.com/index.php?topic=804.15

 

Niezrozumiałe memy z okresu pogańskiego

Polityką historyczną dotyczącą historii Polski w czasach przedchrześcijańskich chyba nie powinniśmy się przejmować. Nie wiadomo, na czym polega, przerażają natomiast różnice ze stanem opisanym w materiałach źródłowych. Wydaje się że nie próbowano interpretować memów historycznych i kulturowych z tamtych czasów przez pryzmat ówczesnej, pogańskiej kultury i obrzędowości. Dopiero takie spojrzenie rzuca więcej światła na ten zwykle niezrozumiany okres w polskiej historiografii.

Wymieszanie się kultur

Rozliczni autorzy obcojęzycznych historii ziem polskich donoszą o wymieszaniu się Słowian z resztkami pozostałymi po emigracjach Gotów i Wandalów, którzy w większości wyemigrowali ku lepszym terenom. O wczesnośredniowiecznej Polsce istnieje dość bogata i obfita literatura, która niestety nie ma związku z archeologią, którą z kolei całkowicie finansują politycy wg swojej własnej polityki historycznej, a której polski dorobek jest niedostępny dla twórców mediów- prace nie są . Może to się wydawać dziwne, ale dla przykładu do dziś nie zbadano archeologicznie tzw. “Kopca Wandy” lub Wendy, panującej wg niektórych źródeł w latach 750- 759 n.e. [3] Za wykopaliska w kopcu grobowym Kraka, władcy o wiele bardziej znanego i opisywanego w literaturze, zapłacili wydawcy gazet w okresie II Rzeczpospolitej, i odkryto wg jednego ze źródeł tylko 4 % podstawy, kopiąc lejowaty szyb.

Niezbadany grobowiec

Zoll- Adamikowa w 1977 roku pisała że kopiec Wandy nigdy nie był badany przez archeologów. [1] Kopiec znajduje się przy ulicy Ujastek Mogilski w Krakowie. Cele zbudowania kopca wyjaśniono w literaturze średniowiecznej, i chodziło raczej o upamiętnienie władcy. Na forum historycy.org można spotkać dość krytyczne uwagi na temat stanu “polityki historycznej” w Polsce:

“Swoją droga to jest bardzo dziwna i ciekawa sprawa, dlaczego kopiec Wandy usytuowany w miejscowości Mogiła pod Krakowem nie wzbudził zainteresowania archeologów. A przecież w latach sześćdziesiątych mieli do dyspozycji ogromne środki w ramach programu badań tzw. milenijnych i gdzie kopali – głownie w Wiślicy. Wymyślono bowiem, że to tam była stolica Wiślan. Oczywiście był duży sukces, stolicę tych wiślan w Wislicy nawet znaleziono, szkoda tylko, że przez drobną pomyłkę uznano zabytki z XII w. za starsze lat 300. Tak się fałszowało historię w czasach PRL.

A kopiec Wandy spokojnie czeka na swojego Schliemanna.” [2]

 

 

Wanda’s burial mound – drawing of F. Dietrich from Monumenta regnum Poloniae Cracoviensa, Kraków 1827

 

Wanda, Ilustracja z: Chronica Polonorum

Mem kulturowy w świetle opisów pogańskich obrzędów

Po królowej Wandzie (panowała w latach 750- 759 n.e. wg części źródeł) pozostał niezrozumiały mem kulturowy. Staje się bardziej zrozumiały, gdy prześledzimy obyczaje pogańskich mieszkańców ziem Polski. Za wiarygodne relacje z epok zbliżonych opisywanej uważa się opisy św. Bonifacego, Ibrahima ibn Jakuba oraz Thietmara.

„Winedowie, z taką gorliwością przestrzegają wzajemnej miłości małżonków, że kobieta, kiedy mąż jej umrze, nie chce żyć dłużej. I z uznaniem spotyka się taka niewiasta, która własnoręcznie śmierć sobie zadaje i na jednym stosie spłonie ze swoim mężem” (cytat ze Św. Bonifacego za: G. Labuda, Słowiańszczyzna pierwotna, Warszawa 1954, s.  272)

„Żony zmarłego krajają sobie ręce i twarze nożami, a gdy która z nich twierdzi, że go kocha, zawiesza sznur i wspina się ku niemu po stołku, po czym obwiązuje sobie nim szyję. Potem wyrywają spod niej stołek, a ona pozostaje zawieszona drgając aż skona, po czym zostaje spalona i łączy się ze swym mężem” (Ibrahim ibn Jakub, cytat za: T. Lewicki, Źródła arabskie do dziejów słowiańszczyzny, Wrocław 1969, t. 2, cz. 2,. s. 37.)
„In tempore patris sui, cum is iam gentilis esset, unaquaeque mulier post viri exequias sui igne cremati decollata subsequitur” (Thietmar de Merseburg, Thietmari merseburgiensis episcopi chronicon, ed. M.Z. Jedlicki, Cracovia 2005,  s. 312. )

Wg autora portalu Historia.org.pl [2] akty samobójstw wdów były rzadkie, były samodzielnymi decyzjami kobiet. Część autorów późniejszych, relacjonując rządy i śmierć Wandy, zaznacza że padła ona ofiarą pogańskich przesądów, odbierając sobie życie. Jako że o ówczesnej duchowości wiemy nadal niewiele, pozostają nam przekazy źródłowe, oraz grób władczyni, królewny. Dość zagadkowo określanej w popularnej historiografii jako postaci legendarnej, choć dysponującej znanym do dziś miejscem ostatniego spoczynku, możliwe że po dziś dzień (wierząc przekazom literackim) kryjącym jej szczątki. W kronikach polskich i zagranicznych (Długosz i Georgius Aelurius) wspomina się niekiedy o jej dwóch siostrach. Jedną z nich miała być założycielka Pragi, Libusza, a drugą, Waleska, uchodząca za założycielkę Kłodzka.

 

Z pracy J. Długosza:

 

“Po Lechu nastąpiła siostra jego Wanda która odrzuciwszy związki małżeńskie z Rytogarem Niemcem po odniesionem nad nim zwycięztwie, poślubiła się bogom na ofiarę i wskoczyła w Wisłę; pochowano ją w Mogile. Od jej imienia Polacy zowią się Wandalami.
Gdy obadwaj synowie Graka zeszli bezpotomnie za powszechną Polaków zgodą córce jego jedynaczce zwanej Wandą co w polskim języku znaczy wędę (hamus), rządy państwa przyznano. Tak wielkie bowiem w sercach Polaków tkwiło przywiązanie do Graka, tak świeża i przytomna pamięć cnót jego i dzielności w rozszerzeniu granic i obronie ojczyzny. Nie mało przyczyniła się do tego i urodna postać dziewicy wdzięczne i krasą ujmujące lica powaby, tak iż samym widokiem zniewalała umysły i przynęcała chęci pięknych darów przyrody hojnie uposażona wianem. Dla tego właśnie ponętnego kształtu otrzymała imię Wandy, gdy urokiem swych wdzięków jakoby wędą wszystkich przyciągała ku sobie obudzając miłość i podziwienie. Łagodna z wejrzenia, skromna z postawy, wymowna i chwytająca za serca uprzejmemi słowy, wszelakich zalet jaśniała zbiorem. Wszyscy też panowie Polscy tuszyli niewątpliwie, że książęcia jakiego znakomitego rozumem i bogactwy, któryby Polsce przyczynił wzrostu przez skojarzenie się jej przyjaźnią z postronnymi sąsiady i pany, zaślubią Wandzie dziewicy, aż do tej chwili wszystkie odrzucającej związki. I zdawało się że większa teraz liczba po siągnie do jej ręki dla samej wielkości państwa, niż wprzódy dla zachwycającej urody.

Ale Wanda odziedziczywszy królestwo ojcowskie, wzniosła w u czuciach i wielkich przymiotów niewiasta, z dumą poczuwając swoję wolność i swobodę, wszystkim zgłaszającym się o nię współzawodnikom odmawiała małżeństwa. Tak zaś szczęśliwie, roztropnie i sprawiedliwie władała krajami rzeczypospolitej, że wszystkich zdumiewała swoją czynną radą i obrotnością i głos był powszechny między ludźmi, że prawdziwie męzka w tem ciele niewieścim zamieszkała dusza gdy najpoważniejsi światłem i sędziwi mężowie postanowienia jej wielkiemi wynosili pochwałami a nieprzyjazne nawet umysły w jej obliczu składały zawiść i niechęci.

Gdy więc pod rządem i zwierzchnictwem Wandy kraj Polski zakwitał w dostatki i potęgę, Rytogar pod ówczas książę Niemiecki znakomity rodom i bogactwy, a siedzący z Polską o granicę, posłyszawszy o przymiotach Wandy dziewicy której sława rozeszła się była wszędy po świecie, w nadziei że z jej urodą pozyska razem królestwo wyprawił do niej dziewosłębów mających prosić o jej rękę aw razie odmowy pogrozić wojną. Ale gdy Wanda która w dziewiczej czystości pozostać ślubowała wysłuchawszy kilkokrotne obietnice i prośby odprawiła posłów bez skutku, Rytogar widząc że ani prośbami ani podarkami skłonić jej do małżeńskich związków nie zdoła w bolesnem uczuciu wzgardy i upokarzającej dla siebie odmowy zebrał wojsko ogromne i wkroczył z niem do Polski, aby wycisnąć przemocą to czego nie mógł prośbami.

Wanda królowa nieulękniona wojennemi groźby, kazawszy ściągnąć jak najspieszniej hufce Polskie zastępuje drogę Niemcom i wydaje pole do bitwy. Ochłonął nieco Rytogar z swego szału, a udawszy się powtórnie w prośby wolał doświadczyć jeszcze namowy niż broni. Śle zatem kilku z starszyzny swojej do Wandy czekającej w gotowości na spotkanie, bogactwa swoje wylicza ukazuje potęgę dokłada i pogróżki nie tracąc jeszcze otuchy że umysł kobiecy jakiemikolwiek środkami czy to prośbą czy groźbą potrafi złamać albo ubłagać.

Przyszliśmy -rzekli- do ciebie Wando królowo, prosząc w imieniu książęcia naszego Rytogara, abyś zezwoliła na połączenie się z nim małżeńskiemi śluby. Pozyskasz męża kwitnącego młodością, zamożnego w skarby i potęgę który w ofierze złoży ci najświetniejsze upominki, jeśli mu swojej nie odmówisz ręki, w przeciwnym razie zmusi cię do tego orężem. Ona niewiasta na schwał mężna iw stałości swej nieporuszona odpowiedziała posłom: “Czy Avasz książę uważa mnie za kobietę tak daleco nikczemną i związku małżeńskiego niegodną że, śmie żądać abym wzgardziwszy królestwa mego sławą i potęgą niepomna krzywd które narodowi memu wyrządził i obecnie wyrządza zezwoliła na poddanie się jemu wraz z królestwem i ubliżyła godności mojego władztwa? Odpowiedzcie książęciu że brzydzę się jego ofiarą jak każdym innym związkiem. Przystoi mnie bardziej zwać się panią niż panującego małżonką. Wojnę mi zapowiedział niech więc gotuje się do wojny a przytem zważy jaka sromota dla książęcia i męża w obec sprawionych do boju szyków odbieżawszy walki rozprawiać o miłości i zaniechawszy oręża układać małżeńskie śluby”.

Dawszy taką odpowiedź, kazała trąbić do boju i uderzyć na nieprzyjaciela, aby dumne poselstwo opowiedziane jej przez posłanników Rytogara, zwycięzkim upokorzyć orężem. Lecz gdy celniejsi z rycerzy Niemieckich, ciekawością zdjęci azali prawdą było co wieść głosiła o nadzwyczajnej piękności Wandy, przypatrzyli się z bliska jej urodzie nagłą uczuć przemianą jakby czarodziojsko zrządzoną i ci którzy ją widzieli i drudzy którym tylko o niej powiadano tak zmiękli i na sercach upadli że wszyscy jednomyślnie i jawnie oświadczyli się przeciw prowadzeniu zaczętej wojny w sprawie niesłusznej iz wojskiem liczniejszym przekładając że ich nie bojaźń odwodziła od bitwy ale wstręt od prawdziwej niezbożności i że nie chcieli w złej sprawie narażać się na jawne niebezpieczeństwo.

Zaczem opuściwszy pole walki wrócili do swych namiotów i nie dali się skłonić żadnym rozkazem ani namową do podniesienia oręża przeciw Wandzie Rytogar więc książę niemiecki w bolesnem uczuciu wzgardy i zawiedzionej nadziei gdy nad spodziewanie jego wszystko gorzej się powiodło nie chcąc wracać do domu z niesławą i wystawiać się na szyderstwo sąsiadów, którzy mówiliby że wejrzeniem samem niewiasty zachwiany i pokonany uległ postanowił śmierć sobie zadać. Zwoławszy zatem wojsko tak do niego przemówił: Zdradziliście mnie i opuścili krzywda ta stała się dla mnie nad wszelką śmierć straszniejszą. Ja który sam wojnę wydałem bez wojny pokonany ulegam. Wanda morzu, Wanda powietrzu, Wanda ziemi rozkazująca, z woli bogów nieśmiertelnych uczyniła was trwożliwemi nie wieściuchami gdy serca wasze sam widok jej zczarował i przemienił na wieczną dla nas wszystkich sromotę. Ja za was o dostojni mężowie i współtowarzysze moi poświęcam siebie na uroczystą ofiarę bóstwom podziemnym ale w prośbie do bogów ślę razem to przekleństwo aby potomstwo wasze jak i potomstwo waszych synów i wnuków za zbrodnią przeciw mnie popełnioną pod rządem niewieścim wiecznie gnuśnialo. To rzekłszy obnażoną piersią rzucił się na miecz który ostrzom ku sobie zwróconóm trzymał i odebrał sobie życie.

Wanda zaś zawarłszy z panami Niemieckiemi przymierze po zakończeniu osobliwszem wojny tak wielkiej i niebezpiecznej dobrowolną śmiercią jednego prowadziła z powrotem wojsko nietknięte w uroczystym pochodzie do Krakowa gdzie ją z wielką czcią i radością przyjmowano. Za tak świetne i znakomite zwycięztwo pasmo oraz szczęśliwego powodzenia które jej w całem życiu więcej niż komukolwiek z śmiertelnych sprzyjało naprzód bogom ojczystym po wszystkich świątyniach przez dni trzydzieści składać kazała dzięki czego pobożnie dokonawszy postanowiła dobrowolnym ślubem siebie samą poświęcić bogom na ofiarę uwiedziona przesądem swego wieku w którym uważano to za sprawę bogom miłą czyn wzniosły i bohaterski a podobno i dlatego żeby świetny i nieprzerwany bieg jej powodzeń jakim smutnym wypadkiem nie został przyćmiony. Zwoławszy więc panów Polskich pobiwszy na ołtarz bogów obietno bydlęta i odprawiwszy zwyczajem ówczesnym uroczystą ofiarę przy której dziękczyniono bogom za wyświadczone jej łaski a dokładano modły o szczęśliwy pobyt w państwie podziemnem wskoczyła z mostu do rzeki Wisły i pogrążyła się w jej falach. Czyn zaprawdę więcej godny podziwienia niż podobny do wiary!

Zwłoki królowej pochowano nad rzeką Dłubnią, o milę od Krakowa, w otwartem polu a mogiłę jej uczczono podobnym pomnikiem jak ojcowską. Z ziemi bowiem usypano kurhan potężny, który po dziś dzień wskazuje mogiłę Wandy, i od niego też miejsce to nazwane jest Mogiłą. Że taka czci oznaka słusznie Grakowi i Wandzie przynależała nikt z Polaków nie wątpi, w ten sposób bowiem postanowili pamięć ich potomnym przekazać wiekom. A nadto Wisła od Wandy królowej przezwaną została Wandalem, i pokolenia Polskie u większej części dziejopisów Wandalami się zowią acz stare zwisko Wisły dla nowej nazwy nic poszło bynajmniej w niepamięć jak owej Albuli płynącej wedle Rzymu, którą od zatonienia w niej Tyberyusza nazywają teraz Tybrem.”

opr. A.Fularz

Literatura:

[1] Wikipedia, [2] “O pozycji kobiet w społeczeństwie Prusów słów parę” (http://historia.org.pl/2012/10/20/miedzy-stosem-a-baptysterium-o-pozycji-kobiety-w-spoleczenstwie-prusow-slow-pare/), [3] daty panowania Wandy: http://books.google.pl/books?id=yrqeY839bMwC&pg=PA406&dq=lechus&hl=pl&sa=X&ei=pXJUUfGvIYvYPJ3_gNgD&ved=0CDQQ6AEwATgK#v=onepage&q=lechus&f=true

 

By


Readers Comments (0)