polityka gospodarcza

Komitet Budowy (kolejnego) Pomnika dla Marka Belki

0 Comments

Zupełnie nie rozumiem popularności tej afery w niektórych mediach. Znam dość sporo osób, dla większości z nich różnice między PiS a PO są bardzo niewielkie. Jakaś część osób w ogóle o tej aferze nie słyszała i dziwiła się moim pytaniom. Nie oglądają tradycyjnych mediów.

Prowadzę jakieś gazety internetowe- rzadko uaktualniane, mające nudne, przydługie teksty. Są tam nagrania video mów polityków, ale nie wiem czy ktokolwiek w ogóle je ogląda. Możnaby mieć wrażenie że tematem interesują się jedynie lobbyści.

Tymczasem taka gratka! Oto politycy przemówili bez ściem i frazesów. Rozmowa Marka Belki i ministra Sienkiewicza była w jej “poza-finansowej części” arcyciekawą opowieścią o tragediach współczesnego III świata. Treścią spotkania było m.in. uzgodnienie zasad wykupu długu publicznego przez NBP, uzg. emisji nowych środków płatniczych poprzez wykup zadłużenia rządzących, zawarcie nowej ciekawej koalicji politycznej rządzącej obecnie w Polsce. Wnioskując z zebranych informacji, jest to koalicja Narodowy Bank Polski plus dwie parte polityczne. A oto wątek finansowy:

Wypowiedź przypisywana panu M.B.:
“Mamy oczywiście tę pieprzoną Radę Polityki Pieniężnej, ale jesteśmy w stanie z nią zagrać.. Ale wtedy moim warunkiem, excuse-moi, jest dymisja ministra finansów. Przychodzi nowy minister finansów, na razie nie muszę wam mówić, kto by mógł być (…)
Tylko że po prostu ja muszę mieć instrumenty, żeby na przykład objeżdżać Radę Polityki Pieniężnej.”

Możliwe że nie rozumiem Marka Belki. Zaskoczyło mnie jednak że na ową “Belkagate” kierowana przez niego instytucja zareagowała jedynie kilkunastoma słowami- wielka afera wymagała zadziwiająco mało sprostowań, możliwe, że Wybitny Prezes w ogóle jej nie dostrzegł, tudzież-  mógł wydusić jedynie te kilkanaście słów odnoszących się do samej istoty afery.

Za to prezes banku centralnego dostrzega rzeczy niedostrzegalne “okiem nieuzbrojonym”. Jaka jest różnica między polityką gospodarczą PiS i PO? W obu tych ruchach mamy “obronę polskich kopalni” i “rynku polskiego węgla”, budowę narodowych czeboli w rodzaju owego narodowo-państwowego konglomeratu inwestycyjnego ChDiKK-  “Chuj, Dupa i Kamieni Kupa” określonego tak przez potomka utalentowanego autora pseudo-historycznych powieści.

W przypadkach polityk gospodarczych wielu głównych polskich partii nie wiadomo kto od kogo ściąga. Pomysły są bardzo, bardzo podobne- ratowanie zastrzykami publicznych pieniędzy linii lotniczych, “promocja i ochrona polskiego węgla”, “węgiel narodowym skarbem”, obrona “narodowych” państwowych kolei przed konkurencyjnymi przewoźnikami w rodzaju Leo Express, którego szybkie składy, dość konkurencyjne wobec pociągów Pendolino, zatrzymano na polskiej granicy południowej.

Być może Marek Belka jest geniuszem polskiej gospodarki. Potrafi rozwiązać quiz p.t. dostrzeż różnicę- który- dla bardzo dużej części mojego pokolenia jest nierozwiązywalny.

Pan Belka, z gustem do alkoholi godnym sommeliera (którego notabene zaaresztowano za podsłuchiwanie), potrafi się w tym świecie egzotycznych polityk gospodarczych odnaleźć. Niczym wytrawny enolog odróżnia polit-gospodarczy ocet od skwaśniałego wina. Zasłużył nie tylko na mały pomnik z brązu w Galerii Chwały Polskiej Ekonomii- ufundowany przez Stowarzyszenie Dyrektorów Finansowych.

Być może- prezes banku centralnego jest wytrawnym kiperem nie tylko wyśmienitych dań ze znakomitych restauracji, ale także owych odgrzewanych kotletów polityki gospodarczej? Jak rozróżnić spomiędzy pełnych populizmu kotletów wyborczych z marką “narodowych monopoli czegośtam” – ten kotlet właściwy, godny finansowego wsparcia, wie tylko on. Żaden inny prezes banku centralnego Europy zdaje się w tym przypadku nie dysponować tak wytrawnymi umiejętnościami organoleptyczno- kotletologicznymi. Zresztą kotlety polityczne zawierające np. “narodowy węgiel polski” są niezwykle rzadkie. Być może prezes- wytrawny kiper starych kotletów- docenił niezwykłą rzadkość – oto kotlet zawierający 40-letni zabytek polityki gospodarczej. Czy- w odruchu ochrony zabytków- postanowił je ratować?

Nie dowiemy się tego nigdy. Nikomu zapewne nie będzie chciało się dociekać, ileżto banknotów znajduje się w obiegu- ja bowiem zobaczyłem ostatnio jakby zanik dawnych 100-złotówek w zalewie nowo-wydrukowanych banknotów z podpisem tytułowej postaci. Dość spiskową wersję wydarzeń przedstawił warszawski WEI:


Dość ciekawym posunięciem Narodowego Banku Centralnego było podjęcie decyzji o wprowadzeniu nowych banknotów do obiegu po 18 latach emisji obecnych. Decyzja została podjęta w kwietniu 2013 roku, a emisja została rozpoczęta 7 kwietniu 2014 roku, ale poprzedzona została wcześniej dość zaskakującym zdarzeniem. Drukiem banknotów w Polsce zajmuje się Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, będąca jednoosobową spółką Skarbu Państwa, nad którą nadzór właścicielski sprawował minister skarbu państwa. W lipcu 2013 roku, w ekspresowym tempie powstało rozporządzenie, na mocy którego nadzór właścicielski nad tą spółką, przejął minister spraw wewnętrznych. W lutym 2014 roku odwołano prezesa zarządu spółki Krzysztofa Żarnotala, obsadzając jednocześnie na tym stanowisku Sławomira Grelę.

Według danych NBP wartość pieniądza gotówkowego w obiegu wyniosła w kwietniu 2014 roku (pierwszym miesiącu nowej emisji) 119,3 miliardów złotych i była już o 2,2% lub o 2,6 mld zł większa niż miesiąc wcześniej. W maju wartość pieniądza w obiegu wzrosła do 119,7 mld złotych, czyli o 0.3%. Natomiast w okresie od października 2013 roku do marca 2014 roku średnie miesięczne tempo wzrostu podaży pieniądza gotówkowego wyniosło około 0,6%, co jest zbliżone do tempa inflacji. Łączna maksymalna wartość emitowanych zmodernizowanych banknotów to 98,2 miliarda złotych, co stanowi prawie 85% wartości gotówki będącej w obiegu w marcu 2014 roku. Ciekawe jest to, że prawie 85% wartości nowej emisji (obecnie blisko 70%), czyli 817 mln sztuk to banknoty 100 zł (banknoty 200 zł nie podlegają wymianie), których trwałość w obiegu jest najwyższa, bo może wynosić nawet 5 lat. Natomiast banknoty o najniższych nominałach 10 zł i 20 zł zużywają się średnio w ciągu 12 miesięcy. Obecnie w obiegu jest 1,37 mld banknotów, a emisja nowych banknotów to blisko 1,48 mld sztuk. Rocznie zniszczeniu ulega około 300 milionów banknotów, to oznacza że nowa emisja w pełni powinna pojawić na rynku się w ciągu kolejnych 5 lat. Powinniśmy się spodziewać, że tempo wprowadzania nowych banknotów będzie dużo mniejsze ze względu na duży udział banknotów o dużych nominałach, które charakteryzują się największą żywotnością. Gdyby działo się inaczej mielibyśmy do czynienia z typowym dodrukiem pustego pieniądza.

Samo wprowadzenie nowych banknotów do obiegu, polega na zasileniu nimi przez bank centralny wszystkich banków komercyjnych. A te następnie decydują ile pieniądza gotówkowego przekażą do gospodarki.

Co jest jeszcze ciekawe ilość ujawnianych falsyfikatów systematycznie spada, w 2009 roku było to prawie 18 tysięcy sztuk, w roku 2012 już 10,4 tysiąca a w roku ubiegłym około 9 tysięcy banknotów. W związku z tym trudno powoływać się obecnie na potrzebę większego zabezpieczenia banknotów przed fałszerstwem.

Pokusa łatwego pozyskania finansowania wydatków publicznych poprzez dodruk pustego pieniądza jest ogromna i istnieje od zawsze. Dlatego rządy zostały prawnie pozbawione tej możliwości zarówno na poziomie prawa krajowego jak i europejskiego. Deficyt budżetowy w 2013 roku wyniósł 42 mld złotych, a w tym roku po czterech miesiącach osiągnął 21 mld zł (44% planu rocznego).”

Prezes utrzymał się na stanowisku, a oficjalne komunikaty prowadzonej przez niego instytucji o całej sytuacji wspomniały jedynie w jednym- dwóch zdaniach. Sommeliera polskiej gospodarki nagrał i podsłuchał- sądząc z prasowych opinii- zwykły, żeby nie powiedzieć- ordynarny sommelier, do spółki z kelnerami. Winnych ustalono nader szybko- wszak prawdziwi sommelierzy nie lubią by ordynarna konkurencja kradła tajemnice zawodowe…

Ot, p. Żakowski o dealu pana M.Belki i pana Sienkiewicza:

“To fantastyczna rozmowa. W warunkach pełnej konfidencji rozmawia dwóch ludzi i żaden nie chce niczego dla siebie. To niesamowite”…

AF dla Gazeta Poselska Czerwiec 2014

Literatura i zadziwiający 1000 komentarzy:

http://finanse.wp.pl/kat,1033767,title,Czy-NBP-finansowal-deficyt-poprzez-wymiane-stuzlotowek,wid,16689616,wiadomosc.html?ticaid=112f4f

By


Readers Comments (0)